Mamy fajnych ludzi.
Tematy które nie nudzą.
Duża ilość odpowiedzi.
Forum które wciąga każdego.
Ja miałem podobnie po gradobiciu dwa lata temu. Kilkanaście małych dołków na masce i dachu. Zdecydowałem się na wyciąganie wgniotek i obyło się bez malowania. Lakier został oryginalny, a auto odzyskało kształt. Oferty bez problemu można znaleźć w sieci, wystarczy chwilę poszukać.
A co z zabezpieczeniem lakieru? Kupiłem niedawno auto i myślę, czy wystarczy wosk, czy iść w coś mocniejszego. Kraków to jednakże dużo kurzu i myjni automatycznych.
A ktoś robił pełne zabezpieczenie samochodu folią ochronną? Kusi mnie, ale nie wiem, czy to nie przesada. Auto nowe, więc chciałbym je utrzymać w idealnym stanie. W Krakowie jest w czym wybierać, wystarczy chwilę poszukać w sieci.